Rowerem na Górę Świętej Anny
19 kwietnia 2025 • rower • Góra Świętej Anny
Wiosenny dzień na rowerze
W sobotę 19 kwietnia ruszam na Górę Świętej Anny. Na zdjęciach z początku dnia są polne drogi, młoda zieleń i błękitne niebo. Jadę sam, choć na nagraniu żartuję, że jedziemy we dwóch: ja i mój rumak. To ma być dłuższa wycieczka, z czasem także na rozejrzenie się po drodze.
Przez lasy i między polami
Trasa prowadzi przez różne krajobrazy. Są leśne odcinki, droga nad wodą i przejazd przez most. Wiosną pola nabierają kolorów, a żółty rzepak mocno odcina się od zieleni i nieba. Zatrzymuję się przy kaplicach i robię zdjęcia. Ten wyjazd ma w sobie także trochę zwiedzania.
Na Górze Świętej Anny
Po dotarciu na miejsce zostawiam sobie chwilę na obejście okolicy. Na zdjęciach są kalwaria, schody prowadzące do sanktuarium, wnętrze kościoła i rower oparty przy drodze. Jest też drobne rozczarowanie: punkt z goframi jest zamknięty. Na nagraniu żartuję, że przecież właśnie po nie można tu przyjechać. Pozostaje nacieszyć się samym miejscem i ruszyć dalej.
Powrót i nagroda w Gliwicach
W drodze powrotnej znów pojawiają się lasy i pola. Przejeżdżam także przez drewniany mostek, który komentuję na nagraniu. Pod koniec dnia są jeszcze zdjęcia roweru, otwarty krajobraz i cień na drodze. W Gliwicach udaje się za to z lodami. Po całym dniu na rowerze to przyjemne zakończenie wycieczki.
Trasa, statystyki i GPX
Garmin zapisał 112,43 km i po 1014 m podjazdów oraz zjazdów. Czas w ruchu wynosi 5:36:08, czas stopera 6:43:46, a czas całkowity z postojami 7:35:35. Mapa i GPX zachowują rzeczywisty zapis tego dnia oraz przerwy w rejestracji.
























