
OD TATR PO NAJWYŻSZE SZCZYTY KONTYNENTÓW
Wyprawy
Pełne historie przygotowań, drogi, decyzji i doświadczeń zdobytych podczas najważniejszych wyjazdów.
Wyprawy Korony Ziemi
Nie tylko dzień szczytowy. Cała droga od logistyki i transportu wyposażenia po aklimatyzację, obozy i bezpieczny powrót.
Alpy i Tatry, wybrane przejścia
Matterhorn
4478 m
Wejście granią Hörnli bez przewodnika, burza podczas zejścia i nieplanowany nocleg w Hörnlihütte.
Mont Blanc drogą 3M
4808 m
Tacul, Maudit, Col de la Brenva, szczyt i zejście przez Goûter. Wysokość podana zgodnie z moją pierwszą wyprawą.
Dom
4545 m
Domhütte, Festijoch, Festigletscher i Festigrat w jednej uporządkowanej relacji.
Similaun zimą
3599 m
Dwie zimowe wyprawy: grudniowa próba piesza i styczniowe wejście na skiturach.
Watzmann Ostwand
2712 m - Südspitze
Wschodnia ściana na Südspitze, cała grań ku Hocheckowi i nocne zejście przez Watzmannhaus.
Przygotowanie jest częścią wyprawy
Trening siłowy, marsz pod nachyleniem, rower, hipoksja, regeneracja, badania i logistyka zaczynają się wiele miesięcy przed wyjazdem.
Afryka i Kaukaz
Dwa wcześniejsze etapy Korony Ziemi, które zbudowały doświadczenie przed Aconcaguą i Denali.
Jedna podróż, kilka szczytów
Czerwcowe Bałkany — Rudoka, Olimp, Kolaty i Maglić
8–11 czerwca 2023: cztery górskie etapy jednej podróży. Deszcz na Rudoce, skalny Olimp, śnieg na Kolatach i finał na Magliću.
Jedna podróż, kilka szczytów
Cztery szczyty na przełomie lat — Moldoveanu, Musała, Midżur i Kékes
29 grudnia 2022 – 1 stycznia 2023: jedna zimowa podróż, cztery kolejne dni w górach i noworoczny finał na Kékesie. Relacja fotograficzna z Moldoveanu, Musały, Midżura i Kékesu.
Jedna podróż, kilka szczytów
Majówka 2023 — Mahya Dağı, Ararat, Korab i Dinara
28 kwietnia – 7 maja 2023: dziesięć osób, dwa auta, ratowanie lotów na granicy i wejście na Ararat z pierwszego obozu. Mahya Dağı, Korab i Dinara dopełniły wspólnej podróży.
Jedna podróż, kilka szczytów
Litwa, Łotwa i Estonia — trzy najwyższe punkty w jeden dzień
4–5 lutego 2023: śnieżny poranek na Litwie, Gaiziņkalns po południu i królewski finał na Suur Munamägi. Trzy najwyższe punkty jednego dnia, a potem zimowy Bałtyk i Ryga.
Korona Europy · Norwegia
Galdhøpiggen zimą — skitury i weekend w Norwegii
9–11 lutego 2024: zimowe wejście na najwyższy szczyt Norwegii, skitury w słońcu i zakończenie wyjazdu w Oslo.
Jedna podróż · Szwecja, Finlandia i Norwegia
Kebnekaise i Halti — dwa cele, jedna podróż na północ
25–27 lipca 2024: oba wierzchołki Kebnekaise, przejście grani i Halti następnego ranka. Szwecja, Finlandia i finał w Tromsø.
Korona Europy · Szkocja
Ben Nevis — Ledge Route, grań CMD i Edynburg
6–8 września 2024: słoneczne wejście skalną Ledge Route, powrót granią CMD i szkockie miasto na zakończenie. Ben Nevis jako 44. punkt Korony Europy.
46 z 46 · Finał wariantu kontynentalnego
Jurmysz — finał Korony Europy przez Gruzję i Kazachstan
1–6 maja 2025: Kutaisi, kaspijskie wybrzeże Aktau, Aktobe i Jurmysz. 4 maja zamknąłem listę 46 punktów kontynentalnej Korony Europy.
Korona Europy · Islandia
Islandia — Hvannadalshnúkur, wodospady i lodowa laguna
5–8 lipca 2024: najwyższy szczyt Islandii, lodowiec, wodospady i wybrzeże. Cztery dni wśród śniegu, wulkanicznych skał i jasnych letnich nocy.
Tatry · wspinanie z Moniką
Żabi Koń i dwa razy Rysy
15 sierpnia 2026: podejście przez Rysy, wspinanie na Żabiego Konia, zjazd i długi powrót na polską stronę. Relacja i zdjęcia z całego dnia.
Beneluks — trzy najwyższe punkty i sporo śmiechu po drodze
W Koronie Europy są wyprawy, podczas których najwięcej czasu zabiera podejście, i takie, w których głównym zadaniem jest połączenie kilku miejsc w jedną podróż. Nasz marcowy wyjazd do Holandii, Belgii i Luksemburga należał do tej drugiej grupy. Osiemnastego marca odwiedziliśmy trzy krajowe najwyższe punkty, a w Luksemburgu dodatkowo sprawdziliśmy pobliski Buurgplaatz.
Góra Dzierżyńska i jesienny Mińsk
Białoruski etap Korony Europy przypadł na 30 października 2023 roku. Zamiast ostrego górskiego grzbietu czekało na nas łagodne wzniesienie, pola i drzewa w jesiennych kolorach. Wizytę na Górze Dzierżyńskiej połączyliśmy ze zwiedzaniem Mińska.
Dania — niewielkie wysokości, kilka miejsc do sprawdzenia
Duński etap Korony Europy miał zupełnie inny charakter niż alpejskie wejścia. Nie było raków ani długiego podejścia. Były zielone pola, łagodne wzniesienia i pytanie, w którym dokładnie miejscu należy stanąć. Odwiedziłem Møllehøj, Ejer Bavnehøj oraz teren Rye Sønderskov.
Dufourspitze — długa droga na najwyższy szczyt Szwajcarii
Na Dufourspitze wszedłem 3 września 2023 roku. Szczyt o wysokości 4634 metrów był głównym celem alpejskiej części tego wyjazdu, ale nie jedynym. Spędziliśmy kilka dni w masywie Monte Rosa, pomiędzy lodowcami, skalnymi graniami i wysokimi obozowymi noclegami.
Vorder Grauspitz — listopad między jesienią a zimą
Na najwyższy szczyt Liechtensteinu wybrałem się 12 listopada 2022 roku. Ten dzień miał dwa oblicza: niżej były zielone zbocza i jesienne drzewa, wyżej śnieg, skała i wąskie grzbiety. Vorder Grauspitz stał się jednym z tych etapów Korony Europy, których nie da się sprowadzić do samego zdjęcia przy nazwie kraju.
Großglockner — lipcowy dzień w śniegu i chmurach
Na Großglockner wracałem później wielokrotnie, ale zdjęcia z 2 lipca 2021 roku pokazują jeden z wcześniejszych rozdziałów tej znajomości. Zielona dolina na dole, śnieg wyżej i skalny wierzchołek z krzyżem — w ciągu jednego dnia przeszliśmy przez zupełnie różne krajobrazy.
Großglockner — maj z dużą ilością śniegu
Pod koniec maja 2026 roku ponownie ruszyłem na Großglockner, tym razem z Radkiem i Markiem. Góra miała jeszcze mocno śnieżny charakter. Na dole zaczynał się dzień, wyżej czekały białe pola i skały wystające ponad lodowiec.
Jubiläumsgrat — na Zugspitze dopiero zaczęła się grań
Na Zugspitze wróciłem 20 lipca 2024 roku. Tym razem od początku planowaliśmy połączyć wejście z dalszym przejściem Jubiläumsgrat, czyli Grani Jubileuszowej. To miał być znacznie dłuższy dzień niż samo dojście pod złoty krzyż.
Malta — szukanie najwyższego punktu nad morzem
Na Maltę polecieliśmy z Moniką w listopadzie. Zamiast jesiennego chłodu trafiliśmy na słońce i temperaturę, która podczas chodzenia potrafiła porządnie dać się we znaki. Naszym celem w Koronie Europy było Ta’ Dmejrek, ale chcieliśmy też wykorzystać czas na wybrzeże, Gozo i Vallettę.
Z Mont Blanc nad morze — monakijski etap Korony Europy
Dzień po wejściu na Mont Blanc znaleźliśmy się w zupełnie innym świecie. Zamiast śniegu i wysokogórskiej grani były ciepły wieczór, miejska zabudowa i Morze Śródziemne. Dziesiątego lipca do alpejskiego wyjazdu dołożyliśmy Monako i punkt z mojej listy Korony Europy: Chemin des Révoires.
Śnieżka — wrześniowy dzień na polsko-czeskiej granicy
Śnieżkę odwiedziłem 4 września 2021 roku. To jeden z najbliższych Polsce etapów Korony Europy: graniczny wierzchołek Karkonoszy jest zarazem najwyższym szczytem Czech. Nasze wyjście miało spokojny, turystyczny charakter, z czasem na przystanki i widoki.
Triglav jesienią — skała, słońce i pierwsze śniegi
Moje jesienne wejście na Triglav przypadło na 29 października 2022 roku. W dolinach dominowały jeszcze kolory jesieni, a wysoko na skałach i zacienionych zboczach leżał już śnieg. Był to bardzo widokowy dzień w Alpach Julijskich.
Triglav zimą — biwak pod gwiazdami i powrót na szczyt
Na Triglav wróciłem w styczniu, już po jesiennym wejściu w 2022 roku. Tym razem chcieliśmy zobaczyć najwyższy szczyt Słowenii w pełnej zimie. Pojechaliśmy we czwórkę: Monika, Basia, Rafał i ja. Czekały nas dwa dni w górach i nocleg na śniegu.
Dwa niewielkie państwa podczas jednego włoskiego weekendu
W listopadzie ruszyliśmy do Włoch, żeby połączyć dwa kolejne etapy Korony Europy: Watykan i San Marino. Przy okazji chcieliśmy zobaczyć Rzym i zajrzeć nad morze w Rimini. Zaczęło się od przylotu do Bergamo, a już na parkingu nie brakowało śmiechu — swój codzienny trening deski zrobiłem przy samochodzie, zanim ruszyliśmy dalej.
Zugspitze — od wąwozu do złotego krzyża
Na Zugspitze wszedłem 4 września 2022 roku. Ten dzień zaczął się pomiędzy mokrymi ścianami wąwozu, a skończył wysoko na skalistym wierzchołku, przy charakterystycznym złotym krzyżu. Po drodze krajobraz zmieniał się kilka razy.
Postaw mi kawę na szlak
Lubisz moje wyprawy, filmy i opowieści? Pomóż mi przygotować kolejne.
Postaw mi kawę na szlak ☕Otwiera się w nowej karcie. Dobrowolne wsparcie przez Suppi – samodzielnie wybierasz kwotę.




