Litwa, Łotwa i Estonia – trzy najwyższe punkty w jeden dzień

Zimowy poranek podczas litewskiego etapu podróży

Sam zorganizowałem tę wyprawę. W górach szedłem bez przewodnika i bez pomocy agencji.

Litwa, Łotwa i Estonia – trzy najwyższe punkty w jeden dzień. Nasz lutowy wyjazd trwał dwa dni, ale wszystkie trzy szczytowe etapy zmieściliśmy 4 lutego 2023. Następnego dnia zostały jeszcze Bałtyk, Ryga i powrót z głową pełną obrazów, które trudno pomylić z alpejską wyprawą.

Korona Europy ma także taką stronę: niewielkie wzniesienia, las, śnieg i dużo drogi pomiędzy kolejnymi punktami. W tym wyjeździe nie brakowało za to dystansu do siebie. Były kask, czekan, żarty i wieczorne przebrania – dystansu do siebie nam nie brakowało.

Litwa – zimowy poranek pod Aukštojasem

Zaczęliśmy jeszcze we wczesnym świetle. Drzewa i kamienie były przykryte śniegiem, a okolica wyglądała zupełnie inaczej niż na letnich fotografiach turystycznych. Odwiedziliśmy las przy Juozapinė, a także otwartą przestrzeń i wieżę widokową przy Aukštojasie.

To Aukštojas jest najwyższym punktem Litwy. Niewielka wysokość nie przeszkodziła nam potraktować zdjęć szczytowych z dużym rozmachem – choć wyraźnie z przymrużeniem oka. Po pierwszym etapie ruszyliśmy dalej, bo plan na ten dzień obejmował jeszcze dwa kraje.

Łotwa – Gaiziņkalns i deska na śniegu

Po południu byliśmy na Gaiziņkalnsie. Około 15:10 miałem już drugi punkt Korony Europy tego dnia. Liczyliśmy, że przed końcem dnia uda się dołożyć trzeci.

Przy okazji zrobiłem deskę, czyli plank. Ekipa odliczała, śmiała się i żartowała, że kamera nie nagrywała, więc trzeba powtórzyć ćwiczenie. Właśnie takie drobiazgi tworzyły atmosferę tego wyjazdu.

Wokół jest pełna zimowa sceneria – śnieg, oszronione drzewa i łotewskie flagi. Ten etap też kończy się zdjęciami i dalszą drogą.

Estonia – wieczorny finał na Suur Munamägi

Do ostatniego punktu dotarliśmy już po zmroku. Biała wieża na Suur Munamägi odcinała się od ciemnego nieba. Trzeci kraj i trzeci najwyższy punkt tego samego dnia – plan udało się zamknąć.

Finał był daleki od sztywnej, oficjalnej fotografii. Założyliśmy przebrania i korony, a wygłupom nie było końca. Estonia została zdobyta w stylu wręcz królewskim.

5 lutego – Bałtyk i Ryga

Następnego ranka zamiast wieży szczytowej mamy przed sobą morze. Plaża jest zimowa, przy brzegu widać lód, a na gałęziach i nad wodą wiszą lodowe formy. Słońce i błękit nieba nadają temu miejscu zupełnie inny nastrój niż wieczornym zdjęciom z Estonii.

Jest też kolejna deska i pozdrowienia nagrywane nad Bałtykiem. Później odwiedziliśmy Rygę: był spacer i wspólny posiłek. Wyjazd miał trzy szczytowe cele, ale równie mocno zapamiętałem chwile pomiędzy nimi.

To jedna podróż z 4-5 lutego 2023, a nie trzy osobne wyprawy. Dlatego litewski, łotewski i estoński punkt Korony Europy prowadzą tutaj do wspólnej historii.

Relacja z podróży 4-5 lutego 2023. Nazwy i status najwyższych punktów sprawdzone w oficjalnych serwisach turystycznych: rejon wileński, Latvia Travel i Visit Estonia.

Postaw mi kawę na szlak

Podobała Ci się ta historia? Pomóż mi przygotować kolejną wyprawę i relację.

Postaw mi kawę na szlak ☕

Otwiera się w nowej karcie. Dobrowolne wsparcie przez Suppi – samodzielnie wybierasz kwotę.