Sam zorganizowałem tę wyprawę. W górach szedłem bez przewodnika i bez pomocy agencji.
17-19 marca 2023 · trzy kraje podczas jednego wyjazdu
Beneluks – trzy najwyższe punkty i sporo śmiechu po drodze
W Koronie Europy są wyprawy, podczas których najwięcej czasu zabiera podejście, i takie, w których głównym zadaniem jest połączenie kilku miejsc w jedną podróż. Nasz marcowy wyjazd do Holandii, Belgii i Luksemburga należał do tej drugiej grupy. Osiemnastego marca odwiedziliśmy trzy krajowe najwyższe punkty, a w Luksemburgu dodatkowo sprawdziliśmy pobliski Buurgplaatz.
Nie brakowało przy tym dystansu do siebie. Były przebieranki, wspólne zdjęcia, tańce i żarty o „aklimatyzacji” przed kolejnymi kilkusetmetrowymi wysokościami. Górska ekipa potrafiła zrobić przygodę również z miejsc, do których dociera się niemal pod same oznaczenia.
Holandia: Vaalserberg, 322,5 m
Na Vaalserbergu byliśmy już o świcie. W lesie stały jeszcze nagie drzewa, a słońce dopiero zaczynało podświetlać okoliczne pola. Najwyższy punkt europejskiej części Holandii znajduje się tuż przy styku granic Holandii, Belgii i Niemiec. Słup graniczny, oznaczenia i pobliska wieża nadają temu miejscu zupełnie inny charakter niż skalisty wierzchołek w Alpach.
Zatrzymaliśmy się tutaj na dłużej. Zamiast szybko zrobić zdjęcie i ruszyć dalej, urządziliśmy małą sesję z przebieraniem i pozowaniem przy granicznych słupach. Na pamiątkowych fotografiach obok turystycznych kurtek pojawiają się kolorowe stroje. Taki początek dobrze ustawił atmosferę całego dnia.





Belgia: Signal de Botrange, 694 m
Kolejnym etapem był Signal de Botrange. Tutaj najwyższy punkt kraju leży na rozległym płaskowyżu, a najbardziej charakterystycznym elementem jest niewielki kopiec z prostymi schodami. Weszliśmy na jego górę i zrobiliśmy wspólne zdjęcia. Było pochmurniej niż rano, ale nadal mieliśmy dobrą widoczność na najbliższe otoczenie.
Schody prowadzą na sztucznie usypaną Butte Baltia, dzięki której można stanąć na poziomie 700 metrów. W Koronie Europy wysokością belgijskiego punktu pozostaje jednak 694 m – dodatkowe metry kopca nie zmieniają naturalnej wysokości terenu.




Luksemburg: Kneiff, 560 m, i Buurgplaatz, 559 m
Kneiff okazał się chyba najbardziej niepozornym punktem tej podróży. Polna droga, otwarte pola i niewielki kamień z oznaczeniem – bez stromego podejścia i bez wyraźnej góry. Mogliśmy podjechać samochodem bardzo blisko celu, co od razu stało się tematem żartów. Zostały zdjęcia przy znaku, wspólne wygłupy i dużo śmiechu.
Odwiedziliśmy również Buurgplaatz, długo uznawany za najwyższy punkt kraju. Byłem więc w obu miejscach. Dokładniejsze pomiary wskazują Kneiff: 560 m n.p.m., o metr wyżej od Buurgplaatz. W zestawieniu Korony Europy to Kneiff jest moim luksemburskim punktem, a Buurgplaatz stanowi dodatkowe odwiedzone miejsce tej samej podróży.
Na samych wysokościach nie skończyliśmy. W dalszej części dnia przyszła pora na luksemburskie miasteczka, kamienne budowle i wieczorne widoki. Po całym dniu przejazdów i wspólnego zwiedzania zostały nie tylko trzy kolejne pozycje w projekcie, lecz także bardzo wesołe wspomnienia z drogi.




Ten wyjazd dobrze pokazuje różnorodność Korony Europy. Nawet gdy zdobycie punktu nie wymaga wspinaczki, warto dać sobie czas na poznanie okolicy i ludzi, z którymi się jedzie.
Informacje o wysokościach: Visit Zuid-Limburg, Waimes-Hautes Fagnes, Administracja geodezyjna Luksemburga.
Postaw mi kawę na szlak
Podobała Ci się ta historia? Pomóż mi przygotować kolejną wyprawę i relację.
Postaw mi kawę na szlak ☕Otwiera się w nowej karcie. Dobrowolne wsparcie przez Suppi – samodzielnie wybierasz kwotę.


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.