Klimczok, Szyndzielnia i pierwszy singletrack

18 kwietnia 2026 • MTB • Beskid Śląski

Klimczok i Szyndzielnia tym razem na rowerze. W nagraniach z tego dnia wracam do różnicy między jazdą na zwykłym rowerze a wspomaganiem elektrycznym. My jedziemy na własnych nogach, a górskie podjazdy szybko przypominają, że ten wybór ma swoją cenę w wysiłku.

Stefanka i wyżej w góry

Na pierwszym postoju nagrywam plan dalszej jazdy: Szyndzielnia i Klimczok. Zdjęcia pokazują szerokie, odsłonięte fragmenty drogi, leśne odcinki i panoramy Beskidów. W kwietniowym krajobrazie drzewa nie mają jeszcze letniej zieleni, a nad trasą jest dużo otwartego nieba.

Pierwsze spotkanie z singletrackiem

Przy Szyndzielni zatrzymuję się przy oznaczeniu Rock N Rolla i mówię do kamery, że to mój pierwszy singletrack. Ten fragment dobrze oddaje, dlaczego chciałem wrócić do wyjazdu w osobnej relacji: obok podjazdów i widoków pojawia się nowy rodzaj rowerowej zabawy, z trasą przygotowaną właśnie do jazdy w dół.

Dane z urządzenia

Garmin zapisał 42,49 km, 1699 m podjazdów i 6:35:21 czasu aktywności. To wartości całego zarejestrowanego wyjazdu, a nie parametry pojedynczego singletracka.

Przed kolejnym wyjazdem

W rejonie Szyndzielni działa sieć jednokierunkowych tras Enduro Trails. Dobór zjazdu warto oprzeć na oznaczeniu trudności i aktualnym stanie tras. Informacje o dostępie do kompleksu publikuje Kolej Szyndzielnia.