Łysa Góra na MTB – deszcz, podjazd i beskidzka pętla
14 czerwca 2026 • wyjazd rowerowy
Deszcz na początek
Ruszamy z Monią na rowerową pętlę z Łysą Górą. Początek nie jest całkiem gładki: nawigacja nie chce od razu pokazać trasy tak, jak powinna, a po starcie zaczyna padać. W nagraniach ustalamy też dojazd do właściwego początku zaplanowanego przejazdu. Dopiero później wszystko układa się w kolejne kilometry podjazdu.
Z rowerami na Łysej Górze
Docieramy na szczyt. Na zdjęciach są rowery przy kamiennym oznaczeniu, charakterystyczna wieża i pochmurne niebo. W nagraniu ze szczytu mówię, że deszcz wreszcie przestał padać. Łysa Góra, czyli czeska Lysá hora, ma 1323 m i jest najwyższym szczytem Beskidu Morawsko-Śląskiego. Pomiar wysokości z zegarka może się od tej wysokości różnić.
Ze szczytu nad wodę
Na górze robimy postój, a późniejsze zdjęcia pokazują już zupełnie inny krajobraz: zbiornik wodny, zielone zbocza i przejaśnienia. W nagraniu znad wody zwracam uwagę na mocny wiatr. Zostają wspólne zdjęcia z rowerami i widok w głąb doliny.
Powrót przez las
Końcowe kadry prowadzą z powrotem w las. Cała pętla to według Garmina 49,65 km i 1654 m podjazdów. Zjazdów urządzenie zliczyło 1652 m. Czas ruchu wyniósł 3:55:01, natomiast z postojami wyjazd zajął 5:49:13. To osobny czerwcowy przejazd, niezależny od innych powrotów w Beskidy.
O trasie i zapisie
Przed własnym wyjazdem sprawdź aktualny przebieg i dostępność dróg. Informacje o szczycie i wariantach dojazdu publikuje oficjalny portal turystyczny Beskydy Valašsko. Moja mapa przedstawia rzeczywisty zapis z 14 czerwca 2026 roku.















