Trekmates – niezawodny sprzęt dla pasjonatów outdooru
Mała Fatra to jedno z tych miejsc, które potrafi zaskoczyć pogodą, ukształtowaniem terenu i klimatem – szczególnie wiosną, gdy dolne partie toną w błocie, a wyżej wciąż zalega śnieg. Właśnie tam wybrałem się na wędrówkę, by zdobyć Mały i Wielki Rozsutec oraz przetestować w praktyce sprzęt od marki Trekmates, który towarzyszył mi przez cały weekend.
Wędrówka przez błoto i śnieg
Już na pierwszych kilometrach przekonałem się, jak ważne są odpowiednie stuptuty. Model Trekmates Glenmore GTX z membraną Gore-Tex świetnie ochronił mnie przed błotem i wodą w dolnych partiach szlaku, a później – przed śniegiem, gdy wyżej zrobiło się zimniej. Dzięki nim moje buty pozostały suche, a stopy ciepłe, mimo że trasa była naprawdę wymagająca.
Gdy dotarłem w okolice przełęczy Medzirozsutec, zdecydowałem się na nocleg w terenie. Pogoda dopisała, więc zamiast namiotu zabrałem ze sobą płachtę biwakową Trekmates Hexagon Tarp. To był strzał w dziesiątkę – tarp jest lekki (ok. 720 g), kompaktowy i daje ogromne możliwości konfiguracji. Jego sześciokątny kształt pozwala dopasować ustawienie do terenu i warunków, a wodoodporność na poziomie 10 000 mm gwarantuje skuteczną ochronę przed deszczem i wiatrem.
Rozbicie obozowiska zajęło mi około 15 minut. Wystarczyło rozwiesić tarp, napompować materac Trekmates Air Lite Sleep Mat i rozłożyć karimatę Trekmates Folding Sleep Mat, która pełniła dodatkową funkcję izolacyjną. Karimata jest niezwykle lekka (295 g), składana i odporna na wilgoć – idealna jako warstwa ochronna pod materac. Sam materac po napompowaniu ma grubość 5 cm, a dzięki współczynnikowi R-value 2.2 zapewnia odpowiedni komfort i izolację nawet w chłodniejsze noce.
Dla dodatkowego ciepła i ochrony śpiwora użyłem wkładki polarowej Trekmates Microfleece Sleeping Bag Liner. To miękka, przyjemna w dotyku tkanina, która nie tylko poprawia komfort termiczny, ale też skutecznie chroni wnętrze śpiwora przed zabrudzeniem. W cieplejsze noce spokojnie może pełnić rolę samodzielnego śpiwora.
Noc pod gwiazdami i poranek w górach
Wieczorem, gdy niebo było bezchmurne, mogłem spokojnie leżeć pod tarpem i patrzeć w gwiazdy. To właśnie takie chwile sprawiają, że człowiek zapomina o codzienności. Noc była chłodna, ale dzięki dobrze dobranemu zestawowi Trekmates spałem komfortowo i ciepło.
Rano, kiedy pierwsze promienie słońca oświetliły szczyty, zwinąłem obóz w kilkanaście minut i ruszyłem dalej – tym razem w stronę Wielkiego Rozsutca. Trasa prowadziła przez coraz bardziej zaśnieżony teren, więc założyłem raczki. Warunki zmieniały się z każdym metrem wysokości, a stuptuty ponownie okazały się nieocenione, chroniąc przed topniejącym śniegiem i przemoczeniem butów.
Widok, który wynagradza wszystko
Po kilku godzinach wspinaczki stanąłem na szczycie Wielkiego Rozsutca. Panorama była spektakularna – morze gór, cisza i słońce odbijające się od białych grani. W takich momentach człowiek czuje, jak mało potrzeba, by być naprawdę szczęśliwym.
Zejście nie było łatwe – śnieg topniał, a błoto znów dawało się we znaki – ale dzięki niezawodnemu sprzętowi wszystko przebiegło bezpiecznie i komfortowo.
Sprzęt Trekmates, który testowałem podczas biwaku:
- Tarp Trekmates Hexagon
- Materac dmuchany Trekmates Air Lite Sleep Mat
- Karimata Trekmates Folding Sleep Mat
- Wkład polarowy Trekmates Microfleece Sleeping Bag Liner
- Stuptuty Trekmates Glenmore GTX
Podczas całej wyprawy sprzęt Trekmates sprawdził się w stu procentach. Każdy element miał swoje zadanie i wszystkie razem stworzyły niezawodny zestaw, który zapewnił mi komfort, ciepło i bezpieczeństwo w zmiennych, górskich warunkach.
Nie będę tutaj przytaczać wszystkich parametrów technicznych – zainteresowanych szczegółami odsyłam do strony:
paker.pl/producent/trekmates.
Podsumowując:
Trekmates to marka, na której można polegać w każdych warunkach. Ich produkty łączą w sobie funkcjonalność, trwałość i komfort, dzięki czemu sprawdzają się zarówno podczas krótkich biwaków, jak i wymagających wypraw górskich.
Dla mnie to sprzęt, który po prostu działa – cicho, skutecznie i wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebuję.












