Sam zorganizowałem tę wyprawę. W górach szedłem bez przewodnika i bez pomocy agencji.
2 lipca 2021 · Austria
Großglockner – lipcowy dzień w śniegu i chmurach
Na Großglockner wracałem później wielokrotnie, ale zdjęcia z 2 lipca 2021 roku pokazują jeden z wcześniejszych rozdziałów tej znajomości. Zielona dolina na dole, śnieg wyżej i skalny wierzchołek z krzyżem – w ciągu jednego dnia przeszliśmy przez zupełnie różne krajobrazy.
Od doliny do wysokich schronisk
Rano przechodziliśmy obok Lucknerhütte, a później dotarliśmy do Stüdlhütte. W dole zostawały trawy i potoki. Przed nami było coraz więcej śniegu, a nad nim ciemne skały. Słońce pozwalało jeszcze oglądać otoczenie szczytu i rozległe panoramy.
Wyżej pojawiły się lina, raki i czekan. To już inny rytm poruszania się niż na ścieżce w dolinie: śnieżne zbocza przechodziły w skałę, a ekspozycja rosła wraz z wysokością.






Pod krzyżem
Po południu warunki wyglądały inaczej niż w czasie porannego podejścia. Chmury zasłaniały część widoków, a na grani śnieg leżał pomiędzy skałami. Na szczycie stanęliśmy około 15.30. Zamiast rozległej panoramy mieliśmy przede wszystkim krzyż, śnieg i krótki widok na najbliższe otoczenie.
Pamiątkowe zdjęcie z tego wejścia jest dla mnie ważną częścią historii powrotów na najwyższy szczyt Austrii. Kolejne wizyty przynosiły inne warunki i inne drogi, ale ten lipcowy dzień ma swoje osobne miejsce w archiwum.






Długa droga w dół
Zdobycie wierzchołka nie kończyło wyjścia. Wróciliśmy przez skalne i śnieżne odcinki, a później przez szerokie białe pola. Dopiero niżej wróciły zielone zbocza i woda płynąca pomiędzy skałami. Zejście zajęło dalszą część popołudnia.





Postaw mi kawę na szlak
Podobała Ci się ta historia? Pomóż mi przygotować kolejną wyprawę i relację.
Postaw mi kawę na szlak ☕Otwiera się w nowej karcie. Dobrowolne wsparcie przez Suppi – samodzielnie wybierasz kwotę.


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.