Sam zorganizowałem tę wyprawę. W górach szedłem bez przewodnika i bez pomocy agencji.
30 maja 2026 · Austria
Großglockner – maj z dużą ilością śniegu
Pod koniec maja 2026 roku ponownie ruszyłem na Großglockner, tym razem z Radkiem i Markiem. Góra miała jeszcze mocno śnieżny charakter. Na dole zaczynał się dzień, wyżej czekały białe pola i skały wystające ponad lodowiec.
Poranek nad Lucknerhütte
Około 5.30 byliśmy już w drodze. Przy Lucknerhütte zrobiło mi się na tyle ciepło, że trzeba było poprawić ubranie przed dalszym podejściem. Następnie zielone fragmenty doliny ustępowały śniegowi.
Po ósmej przekroczyliśmy wysokość około 3000 metrów. Widać było schronisko wysoko nad nami i trasę, która dopiero miała nas do niego doprowadzić. Później dotarliśmy na Burgwartscharte i weszliśmy w skalny odcinek wyposażony w stalowe ułatwienia.






Schody ze skały, śniegu i powietrza
Około 10.30 byliśmy przy Erzherzog-Johann-Hütte. Stamtąd droga prowadziła dalej w stronę wierzchołków. Na Kleinglocknerze ekspozycja była już wyraźna po obu stronach grani, a główny szczyt znajdował się przed nami.
W tym miejscu najbardziej czuć zmianę skali: szerokie śnieżne podejście zostaje za plecami, a uwagę skupia najbliższy odcinek skały i śniegu.






Majowy szczyt
Na wierzchołku stanęliśmy około 13.45. Widoczność była gorsza niż rano; chmury ograniczały panoramę. Była radość z wejścia i pamiątkowe zdjęcia przy krzyżu, a potem trzeba było ruszać w dół.
Podczas zejścia wróciliśmy w skalny teren, a niżej znów pojawiły się śnieżne pola. Późnym popołudniem mijaliśmy częściowo zamarznięte jeziorka. Ta wizyta była kolejnym przypomnieniem, jak różne oblicza może mieć ta sama góra podczas następnych powrotów.





Postaw mi kawę na szlak
Podobała Ci się ta historia? Pomóż mi przygotować kolejną wyprawę i relację.
Postaw mi kawę na szlak ☕Otwiera się w nowej karcie. Dobrowolne wsparcie przez Suppi – samodzielnie wybierasz kwotę.


Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.